Leczenia astmy antybiotykami

07.02.2016

Pacjentka chodzi do lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ męczy ją kaszel. Przez kilka miesięcy otrzymuje pokaźną ilość antybiotyków i leków wziewnych. Nie widać poprawy. Po pewnym czasie trafia do NFZ-owskiego pulmonologa. Pan doktor zlecił na miejscu rentgen. Obejrzał i stwierdził, że nie ma co przejmować się bo to mogą być początki astmy. Zalecił ograniczenie aspiryny/polopiryny i odesłał do domu.

Przy kolejnym ataku kaszlu wkurwiłem się i dałem matce pieniądze, żeby poszła prywatnie do pulmonologa.

Po pierwszej wizycie i zapłaceniu 200zł (150zł wizyta + 50zł spirometria) pacjentka wyszła z diagnozą, astma, i receptą na leki.

Pacjentka otrzymała w sumie kilkanaście kuracji antybiotykowych w ciągu roku.

Tak wygląda leczenie astmy w tym fucking ciemnogrodzie.