Leczenie przez amputacje.

12.08.2015

Do szpitala na ostry dyżur trafia pacjent. Odczuwa ostry ból w palcu u nogi. Diagnoza, wrośnięty paznokieć i martwica (na palcu pojawiła się czarna plamka). Pacjent zostaje odesłany do domu. Gdy wraca do tego samego szpitala na ostry dyżur po kilkunastu dniach do amputacji są już dwa palce.

Zamiast przyjąć pacjenta na oddział i udrożnić zarośniętą tętnice, odsyła się do domu i czeka na postęp choroby, i w efekcie amputację.

Szpitale robią tak, ponieważ jest to bardzo opłacalne. Leczenie specjalistyczne to niepotrzebne koszty dla szpitala. Amputacja to konkretne pieniądze za konkretną robotę (kilka tysięcy za każdą), a jak uda się amputować etapami to w ogóle super.

Leczyć się? Tylko na Bielanach!!!